Inteligentny odkurzacz Chuwi iLife V5 – przydatny pomocnik w domu

Wstęp

Odkurzacz automatyczny Chuwi iLife V5 pojawił się na rynku w 2015 roku. Od tego momentu zainteresowanie sprzętem tej marki znacząco wzrosło. Fakt ten nie powinien nikogo dziwić, skoro urządzenia iLife (pod OEM Chuwi) reklamowane są jako bezpośrednia konkurencja dla marek iRobot (znanej za serię Roomba), Neato czy Dyson. Konkurencja w zdecydowanie mniejszej cenie.

Sama seria w Internecie występuje również pod nazwami: iRobot „model” iLife oraz Beatles „model” Robotic Vaccum Cleaner. Z tą drugą nazwą na pudełku przybył do mnie odkurzacz V5. Naklejka na spodzie urządzenia wskazuje na datę produkcji: Maj 2016.

Na moment pisania recenzji rodzina odkurzaczy z serii iLife składa się z 10 urządzeń – i stale rośnie. Na nieszczęście dla użytkownika końcowego większa cyfra wyprzedzająca pierwszą literę z nazwy modelu (V,X,A) nie oznacza wcale, że produkt jest nowszy. Cały czas nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego – widocznie nie myślę jeszcze jak zauralczycy (lub jak ktoś woli: kitajce).

W celu zgłębienia wiedzy o innych modelach iLife niż V5 odsyłam do tabelki, którą przygotowałem poniżej.

25 25 25 25 25 25 25 25 25 25
Premiera Nowy Nowy Nowy Nowy
Inne nazwy X300 V3 Pro X701 V5 Pro X700 V7 Pro X401/A4s
Kolor Biały Biały Biały Szary Złoty, Biały Złoty Różowy Indygo Różowy Błękit
Wysokość 70mm 75mm 70mm 76mm 70mm 80mm 70mm 80mm 84mm 76mm
Waga 3kg 1.9kg 2.05kg 2.2kg 3kg 2.2kg 2.05kg 2.95kg 2.95kg 2.5kg
Głośność ≤68dB ≤50dB ≤55dB ≤65dB ≤40dB ≤55dB ≤55dB ≤50dB ≤65dB ?
Siła ssania 500Pa 600Pa 600Pa 700Pa
1000Pa
600Pa 600Pa 550Pa
850Pa
400Pa 400Pa
600Pa
1000Pa
Szczotek 1 2 2 2 1 2 2 1 1 2
Turboszczotka Tak Tak Tak Tak
Pojemnik 0.3L 0.3L 0.3L 0.45L 0.3L 0.3L 0.3L 0.3L 0.3L 0.45L
Czas pracy 80min 120min 120min 200min 90min 120min 140min 150min 120min 160min
Czas ładowania 300min 280min 280min 300min 300min 280min 300min 300min 300min 300 min
Stacja ładująca Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak
Pojemnik na płyn 0.45L 0.3L 0.3L 0.45L 0.3L
Mycie ściereczką Tak Tak Tak Tak Tak Tak Tak
Wirtualna ściana Tak Tak Tak Tak
Wyróżnienia A4: Tryb czyszczenia małych pokoi / X5: Przyciski zastępujące pilot / V7: Aplikacja mobilna, harmonogram pracy z różnymi godzinami / T4: Pojemnik wsuwany na tyle urządzenia, żyroskop

ZestawChuwi iLife V5

  • odkurzacz,
  • centrala ładująca,
  • pilot z bateriami,
  • adapter do europejskiego gniazdka (zamawiałem z magazynu UK-EU),
  • ładowarka,
  • ściereczka do mycia na mokro,
  • pędzel do czyszczenia pojemnika z kurzu,
  • instrukcja oraz karta gwarancyjna
  • dwie szczotki do odkurzacza jako zapas (lewa i prawa),
  • dwa filtry HEPA jako zapas

Specyfikacja (i jej przekłamania)

Po Internecie krąży opinia, że chińscy producenci lubią aż nadwyraz przechwalać swoje produkty. Najczęściej przekłamania widoczne są właśnie w specyfikacji urządzeń – bo to najprostsze, chociaż filmy promocyjne też bywają nie mniej propagandowe, ale to na całym świecie („remember no preorders”).

Weryfikacja parametrów urządzenia wskazała, że (czerwony kolor – przekłamanie; zielony – zgodność ze specyfikacją):

  • deklarowany poziom hałasu: – zmierzyłem 61db w trybie normalnym i 68db w trybie miejscowego czyszczenia
  • pojemność baterii: – brak miernika… 🙁 Wierzę na słowo, że jest 2600
  • deklarowany czas pracy:
  • czas ładowania:
  • wymiary
    • średnica:
    • wysokość: – w najwyższym punkcie 80mm,
    • waga: – domowa waga wskazała 2,2kg (mierzone na dwóch osobach)
    • zbiornik na zebrany brud: – chociaż w teście udało się zmieścić 0.35L

Chuwi iLife V5 - zbiornik

Sprzątanie

25Zaczynając recenzję odkurzacza postanowiłem, że nie będę tworzył robotowi sztucznych warunków do wysprzątania. Kilka pierwszych użyć skutecznie odwlekło mnie od tego pomysłu. Zamiast wysypywać pieprz, mąkę czy inne miałkie substancje na drodze odkurzacza, postanowiłem upublicznić to, co robot zbiera w mieszkaniu na przełomie tygodnia jego działania. Uruchomienia były dwa, pierwsze w środę, drugie w niedzielę. Jak widać na zdjęciach trochę tego było.

Na szczęście oczyszczenie pojemnika z zebranych fantów jest intuicyjne i sprowadza się do naciśnięcia pokrywy na wierzchu urządzenia, przyciągnięcia do siebie rączki pojemnika, wyjęcia go odkurzacza i… wysypania zawartości do kosza. Co jakiś czas dobrze jest również oczyścić filtr HEPA. Generalne czyszczenie samego pojemnika przeprowadzam po trzech pełnych sprzątaniach. Odbywa się to przy użyciu wody (oczywiście bez filtra na miejscu).

25

Odkurzacz samodzielnie wybiera tryb w którym będzie działać. Większość czasu zajmuje mu tryb, który nazwałem „gdzie się da”. Coś co wydawać by się mogło całkowicie losowe jest chyba kluczem do jego sukcesu. Pojemna bateria spokojnie daje mu możliwość wysprzątania całego mieszkania. Co więcej, w momencie kiedy urządzenie wykryje nagromadzone ilości brudu na powierzchni, którą się zajmuje, zdolne jest przełączyć się na tryb sprzątania miejscowego. W trybie tym wzrasta siła ssania i ogranicza się pole działania.

Oprócz wspomnianych wcześniej dwóch trybów, robot lubuje się również w sprzątaniu krawędzi i obrzeży (tzw. „Edge cleaning mode”). O nim jednak szerzej napisałem w kawałku traktującym o „Omijaniu przeszkód i sprzątaniu krawędzi”.

Osobiście nie korzystam z funkcji planowania sprzątania. Związane jest to z tym, że daje ona jedynie możliwość ustalenia stałej godziny, o której robot wyruszy z bazy. Brak możliwości ustalenia szczegółowego harmonogramu całkowicie wykluczył u mnie tę funkcję.

Staram się sprzątać normalnym odkurzaczem średnio raz na półtora tygodnia. Od momentu kiedy stałem się posiadaczem odkurzacza iLife V5 pomiędzy generalnym odkurzaniem co 2-3 dni dopuszczam też do działania Chuwiego. Za każdym razem kiedy skończy sprzątać z niedowierzaniem opróżniam zawartość pojemnika.

Przy normalnym odkurzaniu nie byłbym w stanie wyciągnąć tego kurzu i innego syfu spod mebli. Chuwi świetnie wykorzystuje swoje możliwości i załatwia ten aspekt za mnie.

25Podejrzewam, że tak szybkie nagromadzenie się kurzu i innego rodzaju brudów związane jest z posiadaniem psa (długowłosy typ), który przynosi je z dworu. Sam winowajca też ma z odkurzacza wiele radochy. Początkowa niechęć i strach przed „jeżdzącym przyjacielem” zamienił się w zaczepki i podgryzanie. To jednak sprawia, że dotychczasowo tylko raz odważyłem się zostawić psa i odkurzacz samym sobie.

25Wypuszczając robota na balkon zauważyłem, że bardzo lubuje się w wizytowaniu sąsiadów. Z uwagi na jego niewielką wysokość nie widzi żadnego problemu z przejazdu. Producent niestety nie przewidział „niewidzialnej ściany” do tego modelu. Ładnie pomalowana deska zasłaniająca prześwit załatwiła jednak sprawę 🙂

Sprzątanie na dywanie

25

Wbrew opiniom, jakie krążą po sieci model V5 dobrze radzi sobie na (moim) dywanie. Nie zauważyłem problemów z blokowaniem się szczotek w przędzę. Możliwe, że związane jest to z rodzajem dywanu: polipropylenowy o niewielkiej długości runa. Zauważalne jest lekkie zapadanie się robota we wnętrze dywanu, ale w żadnym stopniu nie utrudnia mu to pracy. Uważam również, że ilość zebranego brudu do pojemnika jest nadto zadowalająca. Powiem szczerze: spodziewałem się, że robot nie podjedzie na dywan, będzie plątać się po kilku sekundach i nie zbierze zanieczyszczeń. Na szczęście byłem w błędzie.

Czujniki wykrywające podłoże

Zgodnie ze specyfikacją odkurzacz posiada sensory, które stale sprawdzają czy przed urządzeniem znajduje się podłoże. Uznałem, że najlepiej będzie zweryfikować ich skuteczność na: a) stole wysokim na 40 cm (test relatywnie bezpieczny przy ewentualnym upadku) b) klatce schodowej i spadku wysokim na 4 metry (test bardzo niebezpieczny, przy upadku na pewno zniszczy robota) Tekst nie odda tego, jak zachowywał się sprzęt oraz tego jak skończył się test. Wyniki obydwóch prób prezentują poniższe gify.

a) Swobodna jazda po przezroczystym stole… 

25

przez którą spokojnie mogę uznać, że skoro przezroczysty stół nie sprawił mu żadnego kłopotu, to powierzchnie takie jak np. klatki schodowe (czy aby na pewno 🙂 ?), balkony i wielokondygnacyjne mieszkania również nie powinny.

b) Samobójcza próba na klatce…

25

… która zakończyła się (na szczęście) fiaskiem 🙂 ! Początkowe obawy o dalsze życie odkurzacza okazały się błędne. Czujniki umieszczone na przodzie skutecznie eliminują możliwość zaliczenia upadku z wysokości. Niemniej jednak czuję większy spokój kiedy robot odkurza mieszkanie w którym czujniki podłoża nie mają co robić.

Omijanie przeszkód

Poza wymienionymi powyżej czujnikami podłoża, czujki umieszczone na froncie urządzenia odpowiedzialne za wykrywanie przeszkód i ścian robią dobrą robotę. Podczas sprzątania rzadko kiedy dochodzi do kolizji robota z czymkolwiek.

Sytuacje wyjęte z normalnego-sprzątanego dnia roboczego Chuwiego:

  • konfrontacja ze świnią (pies ją uwielbia :-))?25
  • napotkanie na drodze piłki tenisowej?
  • pojawienie się znikąd ogromnej Tarantuli (X6)?
  • materializacja się słoika z pysznym miodem? (wtf)
  • wyrośnięcie na drodze paczki z ziemniakami przetworzonymi na chipsy?
  • próba wyminięcia upartego i zapatrzonego na właściciela psa? NO PROBLEM!

Lekkie przesunięcie przeszkody nie jest niczym złym – gorzej jeżeli robot próbowałby na nią wjechać. Co więcej dotykanie wszystkiego co napotyka na swojej drodze stanowi jego etos pracy. Kierunek jazdy bowiem wyznaczany jest na podstawie przedniego, inteligentnego zderzaka, który napotykając ścianę lekko się „wciska” i powoduje uruchomienie procedury skrętu.

25Osobnym akapitem postanowiłem wyróżnić Chuwiego za idealne rozpoznawanie, uwaga: firanek. Do tygodnia czasu od przyjścia robota uznawałem, że firanki będą dla niego zbyt dużym wyzwaniem. Zwisają, kołyszą się na boki, są lekkie, przepuszczają światło i są bardzo cieniutkie. Podejście robota do nich jednak całkowicie mnie zaskoczyło.

Odkurzacz lawiruje pośród nich, jak gdyby były nieruchomą i ciężką przeszkodą (lekkie potrafi taranować o czym jeszcze niżej, no i już wyżej).

25Jak już pisałem – większość z przeszkód odkurzacz ominął lub jedynie lekko przesunął. Sprzęt gorzej jednak wypadł, kiedy zleciłem mu wyminięcie stalowych misek dla psa. Zamiast je ominąć najzwyczajniej je staranował i postanowił jechać dalej pozostawiając jedną z nich na środku przedpokoju. Co więcej, w toku jego testowania wyszło na jaw, że wszelkiego rodzaju sznurki, chusteczki, podkładki, kurze jajka i elementy garderoby najlepiej usunąć mu z drogi zanim miałby wyruszyć na wojaże. Tak też nakazuje instrukcja w jednym z 20 punktów bezpiecznego użytku odkurzacza.

Czas pracy

Przy trzech próbach w których mierzyłem czas pracy odkurzacza od wyjazdu z bazy do powrotu do niej, średni czas wyniósł 113 minut. Zauważyłem, że akumulator rozładowuje się zdecydowanie szybciej kiedy steruję robotem za pośrednictwem pilota. Niańczenie go, ręczne zmienianie trybów i częste wyłączanie go w celu przeniesienia w inne miejsce skracało jego funkcjonowanie nawet do 80 minut.

Dobrym wyznacznikiem pozostałego czasu pracy na baterii są diody obok przycisku Clean. Spełniają one kilka funkcji.

  • Pokazują aktualny stan naładowania robota (niski poziom: świeci się środkowa dioda, ładowanie: wszystkie diody pulsują, pełne naładowanie: wszystkie diody świecą się)
  • Wskazują na tryb w jakim aktualnie pracuje robot
  • Informują o ewentualnych problemach. Diody wspomagane są sygnałami dźwiękowymi:
    • *pik* – oznacza problem ze szczotkami lub kołami
    • *pik* *pik* – oznacza problem z czujnikiem podłoża lub czujnikiem przeszkód
    • *pik* *pik* *pik* – oznacza całkowite zatrzymanie robota (zaklinowanie, brak możliwości ruchu)

Baza

Robot samodzielnie powraca do bazy w momencie kiedy wykrywa niski poziom naładowania baterii. Wedle zapewnień producenta powinienem był zostawić mu miejsca przy bazie na około metr na lewo i prawo od stacji ładowania oraz około 2 metrów na „wjazd”. W mieszkaniu nie byłem w stanie znaleźć innego, lepszego miejsca dla robota aniżeli zapomniany i niezagospodarowany kąt. 60cm miejsca na szerokość, wystarcza Chuwiemu aby idealnie trafić do stacji.

Chuwi iLife V5 - stacja ładowania

25Nie każdy wjazd kończy się sukcesem i czasami robot potrafi zgłupieć i przez 2-3 minuty jeździć w kółko, zanim odpowiednio ustawi się względem czujnika. Zauważyłem, że związane jest to z odległością od emitera IR w stacji. Przy dystansie 4 metrów w linii prostej robot potrafi się zgubić i wjeżdża na kilka razy. Zupełnie jak nowo upieczony kierowca lub ko… eh, nie ważne 🙂 Z kolei gdy odbierze sygnał na około 3 metry w linii prostej od stacji, bez żadnego problemu trafia w punkt. Zapewne gdybym zostawił mu więcej, aniżeli 60cm na wjeździe, to zawsze by dotarł do celu. Z drugiej jednak strony, lubię patrzeć na jego karkołomne próby „szukania drogi dotarcia do mamy” 🙂

Inne funkcje, uwagi i podsumowanie

Bez większej uwagi pozostawiam możliwość mycia podłogi dołączoną do zestawu ściereczką. Powody są dwa: (1) w testach nie byłem w stanie zarejestrować w dobry sposób stanu podłogi przed i po przejechaniu robota; (2) podłogi wolę jednak myć normalnie mopem.

25Robot świetnie odnajduje się na zaokrąglonych/zakrzywionych krawędziach/ścianach. Tryb sprzątania „przy krawędziach” jest bardzo dopracowany. Przy mniejszych promieniach skrętu robot wręcz sunie po danej krawędzi (w moim przypadku listwie na ścianie).

Co jakiś czas warto też zerknąć pod spód odkurzacza. Spowodowane jest to zaplątywaniem się włosów w szczotki oraz generalnym brudzeniem się obudowy.

img_20161004_114545_hdr

W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że odkurzacz bez pilota (w moim mniemaniu) staje się bezużyteczny. Przycisk umieszczony na urządzeniu spełnia jedynie dwie funkcje: włącza robota lub go wyłącza. Jeżeli chcielibyśmy skierować go do bazy, zmienić mu tryb pracy, nakierować w inne miejsce do wysprzątania musimy mieć pilota. Swoją drogą uganianie się za odkurzaczem w celu wyłączenia go z tego przycisku też nie należy do najłatwiejszych. Nowe modele odkurzacza, jak np. X5 posiadają już wyświetlacz LCD i przyciski zastępujące pilot.

Wady

  • Relatywnie głośne działanie (jak na moje ucho)
  • Ściereczka do mycia na mokro jest bezużyteczna
  • Długi czas ładowania
  • Bardzo uboga wersja planowania sprzątania (jedynie stała godzina i to codziennie)
  • Bez pilota traci na sensie i wartości

Zalety

  • Wyciąga kurz z ciężko dostępnych miejsc
  • Odkurzacz nie potrzebuje opieki (jeżeli nie zostawimy nic w co by się zaplątał)
  • Czas pracy baterii wystarcza do dokładnego wysprzątania mieszkania
  • Wzorowe poruszanie się przy krawędziach
  • Bardzo dobrze działające czujniki wykrywające przeszkody
  • Możliwość zaskoczenia drugiej połówki stwierdzeniem: „od dziś ja odkurzam” – polecam 🙂
  • Poręczność
  • Relatywnie duży zbiornik na brud
  • Tanie części zamienne
  • Odkurza na dywanie (o krótkim włosiu)
  •  

    Odkurzacze marki iLife można zamówić w sklepie GearBest z wysyłką z magazynu europejskiego.



6 myśli o “Inteligentny odkurzacz Chuwi iLife V5 – przydatny pomocnik w domu

  • Andy

    (Październik 31, 2016 - 8:41 am)

    Jak nie korzystasz z mopa to chyba lepiej A4.
    Większa moc ssania.

    • becometa

      (Listopad 21, 2016 - 8:41 pm)

      Możliwe.
      V5 akurat był na stanie w GB z szybką dostawą więc wybrałem jego.
      Jak na moje potrzeby nie potrzeba mi większej mocy ssania.

  • Mark

    (Listopad 15, 2016 - 11:04 pm)

    Skąd Ty wziąłes 200 min czasu pracy A4?

    • becometa

      (Listopad 21, 2016 - 8:40 pm)

      Musiałem się rypnąć przy ostatnich poprawkach artykułu. Teraz to już tylko do chłopaków od portalu można zgłosić aby zmienili wpis.

  • S

    (Listopad 22, 2016 - 9:17 pm)

    Reakcja sąsiada na sprzątanie mu balkonu (chyba ze do chaty mu wjechał)?

    • becometa

      (Listopad 23, 2016 - 1:55 pm)

      Reakcji nie było 🙁 chociaż w domu (sąsiad) był na pewno.
      Wejścia do domu broni wysoki próg więc odkurzacz nie dałby rady wjechać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *