#8 Chińskie podsumowanie miesiąca

W sierpniowym tekście skupimy się na nowych telefonach i ciekawych rozwiązaniach technologicznych Xiaomi. Wiele dzieje się w temacie prezesów największych chińskich spółek, a jakby tego było mało, firmy starają się trafić na rynek USA. Amerykanie nie pozostają im dłużni i szukają nowych klientów w Chinach. Zapraszam do Chińskiego Podsumowania Miesiąca!

Mi Mix 3 oficjalnie w październiku

2525

25Dyrektor generalny Xiaomi niespodziewanie dodał wpis na Weibo, chińskim portalu społecznościowym, w którym zapowiedział, że premiera nowego flagowca zaplanowana została na październik. Nie zabrakło również zdjęcia, po którym od razu widać, że kilka plotek się nie sprawdziło. Firma zastosowała slider znany już z Oppo Find X – nie jest on wyskakującym obiektywem, a pełnym, wysuwanym frontem ekranu. Wygląda to na tyle ładnie, że spokojnie można zakwestionować sens notcha. Co ciekawe, slider prawdopodobnie nie ma być wysuwany automatycznie, a dokonywać tego będzie musiał sam użytkownik, ręcznie lub za pomocą przycisku na lewej krawędzi. Inne przecieki wskazują na obsługę pasma 5G – Xiaomi chce stworzyć flagowca, któremu nie sposób zarzucić brak jakiejś funkcji, więc z pewnością znajdziemy tam również czytnik linii papilarnych w ekranie i bezprzewodowe ładowanie. Ogromny wyświetlacz sam w sobie może być motywatorem do zakupu, chociaż zaczyna stawać się standardem w nowych urządzeniach. A co znajdziemy w środku? Tego dowiemy się już wkrótce.

Źródło: gsmarena.com

Premiera Xiaomi Pocophone F1, taniego giganta

25

Nowy smartfon Xiaomi zaprojektowało z myślą o indyjskim rynku. Firma jest tam popularna, ale wysoką sprzedaż notują głównie budżetowe modele. W przypadku droższych telefonów klienci wolą wybrać innych producentów, takich jak OnePlus. Na przeciw wychodzi nowa submarka Xiaomi, POCO, która stara się połączyć obie te cechy i przemawiać nie tylko niską ceną, ale również specyfikacją. Design, klasycznie już, wzorowany na flagowcach – charakterystyczny notch, bardziej eleganckie ramki i trzy kolory do wyboru (czerwony, niebieski i grafitowy), a dodatkowo przygotowano też wersję pancerną. Wyświetlacz ma przekątną nieco ponad 6 cali, czemu towarzyszy rozdzielczość FHD+, co stanowi niezłą i konkretną propozycję dla większości użytkowników. Również wydajność nie odstaje od wysoko postawionych norm – w środku umieszczono Snapdragona 845 i Adreno 380, czemu towarzyszy chłodzenie LiquidCool. Takie podzespoły w Antutu rozkładają na łopatki nawet Mi Mixa 2S i Samsunga S9+. Nie zabrakło dużej baterii o pojemności 4000 mAh i oczywiście można ją ładować z użyciem Quick Charge 3.0. Obiektywy są w praktyce identyczne jak w Mi8. Dodatkowo znajdziemy tutaj audio jacka i USB-C. Cena: 1150 zł – 1650 zł w zależności od wersji. Gdzie jest haczyk? Pozbyto się NFC i diody na podczerwień.

Smartfone w ciągu kilku dni trafił na wszystkie rynki Xiaomi, w tym do Polski. Oficjalne ceny zaczynają się od 1500 zł. W sprzedaży nie ma jeszcze najmocniejszego wariantu (8GB+256GB) ani wersji pancernej i na razie nie wiadomo nic o ich premierze.

Źródło: mashable.com

Mi Band 3 z NFC opóźniony

Testy rozwiązania zbliżeniowego wciąż trwają, a zainteresowani się niecierpliwią. Niestety wciąż nic nie wiadomo o jakimkolwiek potencjalnym działaniu tego rozwiązania poza Chinami, ale taka funkcjonalność byłaby czymś rewolucyjnym. Nie jest znany jeszcze sposób w jaki będzie można wgrywać swoje karty do opaski. Zdjęcia z testów, wrzucane co jakiś czas na oficjalne konto producenta na Weibo, wyglądają imponująco. Mi Band 3 z NFC ma wspierać system transportu miejskiego w ponad 150 chińskich miastach, a do tego służyć do płatności poprzez Mi Pay i otwierać inteligentne zamki. Rozwiązanie wydaje się niesamowicie wygodne, co zresztą potwierdza jeden z filmików udostępnionych przez Xiaomi.

Producent nie zapomina też o innych użytkownikach i specjalnie dla nich wkrótce zostanie wypuszczona aktualizacja wprowadzająca nowy tryb treningu siłowego w Mi Fit.

Źródło: weibo.com

Chińczycy w USA

Stany Zjednoczone z natury nie są szczególnie otwarte na chińskie firmy, ale one siłą przeciskają się na tamtejszy rynek. Tylko w tym roku amerykański NASDAQ przyciągnął 12 startupów, które uzyskały ponad pięć miliardów dolarów. Od jakiegoś czasu Xiaomi wysyłało coraz mniej delikatne sygnały, że wkrótce i jego tam nie zabraknie, chociażby takie jak konto na twitterze @XiaomiUSA. Stało się, a produkt wprowadzony do sprzedaży to 13-calowy laptop Xiaomi, co ogłoszono w usuniętym wkrótce potem wpisie na Instagramie. Nie obyło się bez nawiązania partnerstwa z Newegg, ogromnym internetowym marketem z elektroniką, który pomoże w dystrybucji i sprzedaży urządzenia. W najbliższym czasie do oferty ma zostać wprowadzony jeszcze jeden nowy produkt, ale do tej pory owiany jest on tajemnicą. Jak widać, wejście okazało się być znacznie bardziej subtelne niż można było się spodziewać, ale może być to duży krok dla firmy.

Zamiast batoników… telefony

25

W Polsce cudem techniki jest automat z przekąskami akceptujący płatności zbliżeniowe, a tymczasem Xiaomi wprowadza w Chinach swoje automaty, które wyposażone są w sprzęty firmy. Wystarczy dokonać wyboru produktu i zapłacić poprzez WeChat/AliPay, które w Azji są popularnymi metodami płatności. Przy zamawianiu mamy dostępny pełny katalog produktów, więc jeśli zakupione urządzenie akurat nie jest dostępne w maszynie (np. telewizor), zostanie on wysłany na adres kupującego. Gablota jest duża, a oferta zróżnicowana – nie zabrakło Mi 8, Mi Banda 3, a nawet kostki antystresowej. Ceny w automacie są takie same jak na stronie producenta lub w sklepach stacjonarnych. Na razie maszyn jest niewiele, ale firma nie widzi przeszkód do powiększenia ich liczby, bo sprzedaż poprzez automaty jest dla producenta tania i działa 24/7.  Na razie znajdują się one głównie w galeriach handlowych, na dworcach i stacjach benzynowych.

Źródło: vaaju.com

Otwarcie ekosystemu

25

Wśród posiadaczy produktów Xiaomi na pewno znajdzie się część, która w całości nie przekonała się do oferty producenta i posiada np. zaledwie urządzenia typu smart home, a do ich obsługi używa sprzętu innej firmy. Specjalnie dla nich wypuszczony został Aqara Hub, umożliwiający integrację z ekosystemem Apple – sterowanie poprzez Homekit, obsługę głosową poprzez Siri, z poziomu smartfona lub zegarka. Centralka obsługuje do 32 urządzeń – Xiaomi obsługujących ZigBee i produktów Aqara. Tak jak poprzedni model uzupełniona została taśmą LED, która dopełnia koncepcję inteligentnego domu.

Pomiędzy korporacjami toczy się rywalizacja o klienta, a najnowszego ruchu Xiaomi w żadnym stopniu nie należy traktować jako próbę współpracy – chodzi tylko o przekonanie do siebie klientów, jedynie częściowo wciągając ich do swojego systemu. Oczywiście z korzyścią dla nich.

Źródło: aqara.com

Nowe klawiatury

25

Produkty gamingowe to żyła złota – taki wniosek może wyciągnąć każdy uważny czytelnik, bo praktycznie co podsumowanie wspominam o nowych urządzeniach dla graczy – myszce, słuchawkach, a nawet laptopie. Kolejnym produktem okazuje się być gamingowa klawiatura. Co zdaje się być najważniejsze – nie zabrakło w niej podświetlenia RGB pod każdym klawiszem. Czas reakcji deklarowany jest jako błyskawiczny, osiągnięto to dzięki 32-bitowemu procesorowi. Opór klawiszy Xiaomi deklaruje jako coś pomiędzy przełącznikami czerwonymi a czarnymi, co może przekonać niezdecydowanych na żadne z nich. Produkt oferowany jest jedynie w wersji przewodowej, a na końcu kabla znajdziemy wtyczkę USB-C, co jest dość nowatorskim rozwiązaniem. Design jest ergonomiczny i nie przyciąga wzroku tak jak niektóre modele, co należy liczyć zdecydowanie na plus. Cena: ok. 125 zł w Chinach.

Źródło: gearbest.com

25

Xiaomi nie zapomniało także o zwolennikach bardziej standardowych klawiatur i jedna z marek Xiaomi, MIIW, zaprezentowała nową, wieloplatformową klawiaturę. Obsługuje bezprzewodowe połączenie poprzez dongle USB i Bluetooth. Gama wspieranych systemów jest szeroka – urządzenie nie będzie miało nawet problemu z obsługą smartfona z Androidem lub iOS. Gdy już sparujemy telefon, z łatwością możemy umieścić go w listwie na górze – takie rozwiązanie jest bardzo wygodne i przydaje się np. w podróży. Wyposażona jest w 104 okrągłe klawisze, w tym trzy do zarządzania sposobem połączenia. Klawiatura zasilana jest dwoma bateriami R6 – szkoda, że nie zamontowano tutaj akumulatora ładowanego poprzez USB. Cena: ok. 135 zł.

Źródło: gearbest.com

Odchodzi Jack Ma, prezes Alibaby

25

Jack Ma to postać, której większości czytelnikom nie trzeba przedstawiać – współzałożyciel i prezes Alibaby oraz przy okazji bohater licznych memów z kuponami. Swoją utworzył w 1999 i dorobiła się ona ponad 40 miliardów dolarów, przynosząc twórcy tytuł najbogatszego chińczyka. W poniedziałek obchodzić będzie 54. rocznicę urodzin i będzie to dla niego bardzo ważny dzień – jak donosi New York Times, Jack Ma zamierza zrezygnować ze swojego stanowiska. Wciąż pozostanie w zarządzie Alibaby, ale skupi się na filantropii i edukacji. Mimo to wciąż pozostanie legendą, a jego obrazy, które znaleźć można w wielu chińskich domach, powinny pozostać na swoich miejscach.

Źródło: nytimes.com

CEO JD.com aresztowany

25

Podczas gdy jedni bogaci Chińczycy odchodzą na emeryturę, inni… podejrzani są o gwałt! Przydarzyło się to Richardowi Liu, założycielowi JD.com, który podczas jednej ze swoich wizyt w USA został osadzony w areszcie. Celem wizyty był program organizowany przez Uniwersytet Minnesoty, w którym wzięło udział wielu ważnych Chińczyków. Aresztowanie prezesa szybko odbiło się na notowanych na NASDAQ akcjach JD, które spadły o 6%. Szczęśliwie kolejnego dnia Richard został wypuszczony na wolność bez potrzeby opłacania kaucji i błyskawicznie poleciał do Pekinu, gdzie udał się na spotkanie firmowe.

Źródło: money.cnn.com

Mordercy w DiDi

Image result for didi

DiDi Chuxing, usługa o której wspominałem w poprzednim artykule, to chiński odpowiednik Ubera. Jedną z oferowanych przez nich usług jest Hitch – paruje ona kierowców z pasażerami i umożliwia im wspólne przejazdy za opłatą. Wszystko wydaje się zupełnie niewinne, ale rzeczywistość nie potwierdziła tej tezy. 24. sierpnia około godziny 13:00 w Wenzhou jedna z użytkowniczek zamówiła samochód, a godzinę później jej znajomy otrzymał SMS-a z prośbą o pomoc. Było już za późno – kobieta została zgwałcona i zamordowana. Kierowca został namierzony przez policję i przyznał się do winy, ale strach przed powtórzeniem się takiego zdarzenia zwyciężył i DiDi wstrzymało wspomnianą usługę. Dodatkowo zwolniono jej prezesa i jego zastępcę. Choć kierowca nie był wcześniej karany i miał odpowiednie dokumenty, otrzymał w aplikacji skargę – podobno wywiózł wcześniejszą pasażerkę w odległe miejsce i zaczął ją śledzić. Niestety obsługa zignorowała opinię, przez co chiński rząd uważa, że DiDi ponosi „niezaprzeczalną odpowiedzialność” w związku z zajściem. To nie pierwszy taki przypadek – już wcześniej w Chinach kilka kobiet zostało zamordowanych w podobny sposób. Dotychczas Chinki zmieniały płeć i zdjęcie w aplikacji, ale teraz firma postawiła na bezpieczeństwo i współpracuje z rządem przy wprowadzaniu nowych norm bezpieczeństwa.

Źródło: bbc.com

Google wchodzi do Chin?

25

Jak powszechnie wiadomo, w Chinach nie użyjemy najpopularniejszej na świecie wyszukiwarki – internet jest tam cenzurowany, a Google w 2010 sprzeciwiło się współpracy z rządem. Wkrótce może się to zmienić, bo jak mówią ujawnione wewnętrzne dokumenty, firma pracuje nad projektem Dragonfly, który ma być ograniczoną wersją wyszukiwarki dla chińskiego rynku. Jak bardzo ograniczoną? Będzie usuwać wszystkie wyniki związane z m. in. prawami człowieka, demokracją, religią i pokojowymi protestami. Sprzeciwili się temu pracownicy, których ponad 1000 podpisało list otwarty, wnioskujący o większa jawność i transparentność związaną z projektem. Zdania są podzielone, bo niektórzy uważają, że taka wyszukiwarka nadal będzie ułatwiać ludziom życie. Mimo cenzury uzyskanie aprobaty rządu nie będzie łatwe – Chińczycy niezbyt przychylnie widzą u siebie amerykańskie firmy, takie jak np. Facebook.

Źródło: theintercept.com



  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.