LeTV (LeEco) x800 recenzja

Słowem wstępu

Kiedy w moje ręce wpadł LeTV (LeEco) x800 ucieszyłem się. Okazało się, że żeby dostać urządzenie o topowych podzespołach, nie trzeba wydawać 2-3 tysięcy złotych. Jako fan wszelkiego rodzaju elektroniki zawsze lubiłem nosić w kieszeni spodni kiedyś możliwie najciekawsze (Nokie na symbianach, w tym nieco zapomnianą dziś N-Gage), dziś najlepsze urządzenie. Niestety różnorodność na rynku nieco zanikła i sam stałem się ofiarą pogoni za cyferkami – dobry wyświetlacz, wydajny procesor, dużo pamięci, wysoka jakość zdjęć itp. Te wszystkie cechy pojedynczo niewiele znaczą, dziś każdy większy i mniejszy producent może sprzedawać urządzenia o tych samych podzespołach. One Pro to pierwsze urządzenie z państwa środka sięgnąłem z bardzo prostego powodu – cena. Chociaż może nie jest to jedyny powód. Od kilku lat trzymałem się firmy HTC i bardzo ceniłem ich urządzenia, niestety od jakiegoś czasu dzieje się tam coś bardzo niedobrego i ich urządzenia nie są już tym czym były, gdy pojawiał się pierwszy Desire, HD2 czy One X – chyba mój najlepszy mój smartfon. I tak po kilkutygodniowych poszukiwaniach kupiłem LeTV One Pro Le 1 Pro. X800. Zdaje się, że tak brzmi pełna nazwa urządzenia.

 

Zestaw

Producent zdecydował się zamknąć urządzenie w eleganckim, matowo czarnym pudełku wykonanym z bardzo solidnego kartonu. Widnieje na nim jedynie logo producenta oraz przecina je złoty pasek – zero zdjęć, krzykliwych informacji, jakby chciało powiedzieć: „To co znajdziesz w środku nie potrzebuje błyskotek.” I tak jest w istocie. Po podniesieniu góry od razu widzimy urządzenie, na którym jest założona plastikowa obudowa ochronna – typowa dla urządzeń z tej części Azji, jednak miły dodatek. Pod nim w kopercie zapakowane są dokumenty dołączone do urządzenia i kluczyk do otwierania szufladki na karty sim, a po wyjęciu plastikowej formy trafiamy na dwa mniejsze pudełka w których zapakowane są ładowarka, kabel USB C i adapter na micro USB. Na wszystkim widnieje logo producenta co sprawia, że nie mamy wrażenia obcowania z „tanią chińszczyzną”, a z produktem wysokiej klasy.

Obudowa – elegancka i zaskakująco wygodna

Tym co zaskakuje od początku jest jakość wykonania i komfort z jakim trzyma się One Pro w ręku. Bryła jest typowa dla chińskich urządzeń – aluminiowe unibody o regularnych kształtach. Materiał jest przyjemnie szorstki w dotyku i prezentuje się bardzo elegancko. Tył urządzenia jest wypukły, a krawędzie na pleckach urządzenia zostały dodatkowo zeszlifowane, co ma ogromny wpływ na to jak urządzenie się trzyma w dłoni. Tafla szkła, która wypełnia całkowicie przód urządzenia, jest wykonana w technologii Gorilla Glass 3 i ma delikatnie zeszlifowane krawędzie – nie jest to jednak efekt 2,5D. Ekran o przekątnej 5,5” ma bardzo wąskie krawędzie, dzięki czemu urządzenie wcale nie jest tak duże jak mogło by się wydawać. Wymiary są porównywalne do LG G4. I to produkt LG jest tu tym większym. W moim odczuciu stosunkowo wysoka waga urządzenia – 177g – jest zaletą, ale nie każdemu może przypaść do gustu. Wszystko jest bardzo precyzyjnie ze sobą połączone, szczeliny są bardzo wąskie i równe, nie ma się wrażenia, że jest to urządzenie za niespełna 200$, a produkt o wiele droższy.

Na górnej krawędzi urządzenia znajdziemy gniazdo Jack 3,5mm oraz diodę podczerwieni. Prawa strona to szufladka na dwie karty sim – micro i nano sim. Pod nią znajduje się przycisk włączania urządzenia. Z lewej umieszczono belkę do zmiany głośności a nad nią coś co znam z urządzeń Apple – suwak do wyciszania powiadomień – superwygodna rzecz! Spód to – od lewej – mikrofon, port USB w nowej technologii 3.1 C – już nie ma problemu z włożeniem wtyczki odpowiednią stroną. W zestawie z urządzeniem znajdziemy kabel USB C oraz adapter do standardowego (jeszcze) micro USB.

Na froncie u góry umieszczono okienko czujnika zbliżeniowego oraz oświetlenia, mikrofon do rozmów oraz aparat. Na spodzie dotykowe (ale nie ekranowe) przyciski, środkowy Home, prawy Wstecz oraz lewy wywołujący interfejs podobny do tego z nowych wersji iOS, czyli listę uruchomionych aplikacji, a nad nią sterowanie jasnością, muzyką, łącznością (Wi-Fi, transfer danych, BT, GPS itp.) oraz skróty do przydatnych aplikacji. Wysunięcie górnej belki wyświetla jedynie powiadomienia, wymaga to przyzwyczajenia lub instalacji innego launchera. Mi pomysł się spodobał.

Tył urządzenia jest wyraźnie inspirowany flagowcami HTC i Apple – dół i górę przecinają paski skrywające anteny, bliźniaczo podobne do tych z iPhona 6 i 6s, natomiast kamerka i diody led są umieszczone centralnie, w jednej linii. Na górnym pasku skrywa się też otwór mikrofonu. Na spodzie umieszczono informacje o ilości pamięci na dane oraz notki od producenta i certyfikaty.

 

Wyświetlacz

Smartfon wyposażony został w ekran produkcji Sharp’a o przekątnej 5,5” i rozdzielczości 2K (2560×1440, 534 ppi), wykonany w technologii IPS jest naprawdę świetny. Obraz jest ostry, kolory są świetnie odwzorowane, czerni nie można niczego zarzucić, kąty widzenia rewelacyjne. Przeglądanie stron internetowych to sama przyjemność, wszystkie napisy, nawet te najmniejsze są wyraźne i czytelne. Nie jestem w stanie określić jasności ekranu, jednak mogłem go bezpośrednio porównać do SuperLCD z HTC M8 – w słońcu ekran chińskiego urządzenia jest jaśniejszy i czytelniejszy. Tym co mnie jednak bardziej zaskoczyło jest jego minimalna moc podświetlania. Po jakimś czasie zauważyłem, że sprawdzając coś w nocy, np. w łóżku ekran ściemnia się do tego stopnia, że nie razi/oślepia. Świetna sprawa. Przynajmniej do momentu, kiedy niechcący nie ustawimy takiego podświetlania w dzień, na świeżym powietrzu… Aparat

W centralnej części tylnej ściany urządzenia, pod szafirowym szkiełkiem, producent umieścił 13 megapixelową kamerę wyprodukowaną przez firmę Sony. Sensor z rodziny RS, a dokładnie IMX214 jest bardzo popularnym w świecie smartfonów i znalazł zastosowanie chociażby w takich produktach jak HTC M8 Eye, M9s, Nexus 6, One +1, Xiaomi Mi4, czy kilku urządzeniach Sony. Do dyspozycji mamy optyczną stabilizację obrazu oraz dwutonową diodę led. Do jakości zdjęć nie mam zastrzeżeń, są bardzo dobrej jakości i dobrze odzwzorowane. OIS znacząco poprawia nie tylko kręcone filmy, ale również robienie dobrych zdjęć, szczególnie nocą. Ostrość jest łapana bardzo szybko, jednak jedno na kilkadziesiąt zdjęć wychodzi niewyraźne ze względu na błąd AF. Filmy kręcone w 4K są wyraźne i ostre, ale cudów nie ma – to tylko smartfon. Mimo wszystko plus dla LeTV za dodanie takiej opcji, która nie wygląda na dodaną na siłę i daje zadowalające efekty. Interfejs aparatu jest wzorowany na tym z iPhona i działa bardzo sprawnie. Mamy do wyboru tryb slow motion (HD 120fps), aparat, nagrywanie wideo i tryb panoramiczny. Nie będę się tu rozpisywał, bo jest to mocno standardowa aplikacja.

Przednia kamerka to matryca 4 Mpx z tzw. „ultrapixelami” o rozmiarze 2 μm i serokokątnym obiektywie. Efekt jest taki, że zdjęcia nawet przy słabych warunkach oświetleniowych są wyraźne i ostre, a obiektyw obejmuje o wiele szerszy obraz niż w typowych kamerkach frontowych.

Wydajność, czyli Snapdragon 810 i 4GB RAM

Co zwiastuje Snap 810? Że będzie gorąco – tak i pod względem mocy obliczeniowej, jak i temperatury. Procesor ten razem z 4 GB pamięci LPDDR4 tworzy duet niesamowicie mocny. Dane zapisujemy na 64GB szybkiej pamięci, niestety bez możliwości rozszerzenia o karty microSD. Do dyspozycji mamy system Android w wersji 5.0.2 z autorską nakładką producenta wzorowaną na tej z telefonów Apple. Zdecydowałem się na zainstalowanie nieoryginalnego oprogramowania, które poprawia funkcjonowanie urządzenia, jednak nie zmienia strony wizualnej. Każdy kto kiedyś coś takiego robił, wie o czym mówię, kto nie polecam spróbować. Wszystkie aplikacje działają szybko, multitasking jest na zupełnie innym poziomie i wielokrotnie zaskakuje fakt, że jakaś apka odpalana dzień wcześniej „wybudzona” z menagera zadań wyskakuje w formie, w jakiej ją pozostawiliśmy. Dla mnie bomba! Jednak jak wspomniałem wyżej, procesor zastosowany w urządzeniu okrył się niechlubną sławą gorącego i pożerającego ogromne ilości energii. Mocno nagrzewająca się obudowa to zasługa aluminium, co czasem może przeszkadzać, jednak ma to i swoje plusy – ciepło procesora jest szybko rozpraszane i w codziennym użytkowaniu nie da się odczuć zjawiska thermal throttling’u. Wszystkie gry 3D działają szybko i nie ma problemu ze spadkami płynności animacji. Inaczej sprawa wygląda w przypadku benchmarków, które bardzo obciążają procesor. Przeprowadziłem taki test: w aplikacji 3DMark przeprowadziłem test Sling Shot ES 3.1 (testy przeprowadzane w rozdzielczości 2K, czyli natywnej dla ekranu smartfona) kładąc telefon na biurku. Uzyskałem 870 pkt. Drugi test by eksperymentem: urządzenie leżało na kostkach lodu przez kwadrans, aż urządzenie było bardzo zimne, a temperatury w cpu-z spadły do kilku stopni Celsiusa. Nie wyjmując telefonu z lodowej kąpieli odpaliłem ten sam test. Wynik? 1259 pkt. Niemal o 45% więcej punktów, to pokazuje jak dużym problemem są temperatury w Snapdragonie 810, kiedy poddaje się go bardzo dużym obciążeniom. W AnTuTu v6.2.1 urządzenie osiąga bardzo przyzwoite 87370 pkt – już bez pomocy chłodzenia zewnętrznego 🙂

 

Jakość dźwięku, łączność i czas pracy

Dźwięk w czasie rozmów jest czysty i nie odbiega od standardów topowych urządzeń. O jakość dba aktywna redukcja szumów oparta o 3 mikrofony. Wbudowany głośnik daje czysty, donośny i wyraźny dźwięk, jednak daleko mu do głośników stereo znanych z produktów HTC. Wyjście słuchawkowe jest mocne, dźwięk jest czysty, warto zainwestować w dobre słuchawki (w zestawie ich nie znalazłem).

Telefon obsługuje sieć 4G i osobiście korzystałem z niej w sieci Play w Polsce, oraz EE będąc w UK – sprawę ułatwia Dual Sim. O tym które częstotliwości obsługuje telefon pisać nie będę, bo jest wiele informacji na ten temat i łatwo się w tym pogubić – w każdym razie ja nie narzekam, LTE działa bardzo dobrze. BT obsługuje standard 4.1, Wi-Fi 2.4GHz oraz 5GHz (a/b/g/n/ac). Lokalizację ułatwi GPS, Glonass, oraz Beidou. Wszystko działa szybko i dokładnie.

Bateria. Ma pojemność 3000mAh i jest zdecydowanie najsłabszą stroną urządzenia. Przy normalnym użytkowaniu wystarczy na ok 12h, ale obciążenie procesora, czy ustawienie jasności na maksimum rozładuje ją bardzo szybko. Powinna mieć przynajmniej 4000mAh. Sytuację ratuje obsługa technologii Qualcomm Quick Charge 2.0, jednak w zestawie zabrakło odpowiedniej ładowarki – dodawana ładuje telefon prądem o natężeniu 2A. I uwierzcie, jest to minimum.

Podsumowanie

Czego można się spodziewać po smartfonie za ok 800 zł? Rzeczywistość pokazuje, że taka kwota może wystarczyć na sprzęt z najwyższej półki, a bezpośrednia konfrontacja z urządzeniami za 3, czy nawet 4 krotność tej kwoty nie musi skończyć się porażką. Po kilku miesiącach użytkowania wielokrotnie się zaskoczyłem, że producent zrobił coś podnoszącego jakość czy aspekty wizualne, a gdyby tego zabrakło nie miałbym mu tego za złe. Przez ten czas obudowa nie zniszczyła się, nie powycierała i nie zebrała rys. Aparat świetnie się sprawdził w każdych warunkach i zrobiłem dzięki niemu tysiące dobrych zdjęć. Przy tym wszystkim należy jednak pamiętać, że przy intensywnym korzystaniu bateria może się rozładować w połowie dnia i warto kupić powerbank o dużej pojemności.

Czy urządzenie jest bez wad? Oczywiście, że nie. Czy po kilku miesiącach z nim kupił bym je ponownie? Zdecydowanie tak.

Zalety

  • Cena
  • Jakość wykonania
  • Rewelacyjny jasny ekran 2K
  • Bardzo wydajny Snapdragon 810
  • 4GB RAM i 64GB ROM
  • Aparat i wideo 4K
  • Przednia, szerokokątna kamerka
  • Wysoka jakość wyjścia słuchawkowego
  • Dual sim
  • USB C

Wady:

  • Zdecydowanie zbyt słaba bateria
  • Brak ładowarki quick charge w zestawie
  • Brak czytnika linii papilarnych
  • Procesor, którego potencjału jednak nie da się w pełni wykorzystać
  • Brak slotu kart pamięci

14191537_10207272784686106_1493353234_o 14599670_10207272792326297_1463677829_o 14600539_10207272796606404_1279792041_o 14600684_10207272763685581_8614597_o 14600750_10207272785366123_1928517303_o 14625559_10207272785246120_2110708563_o 14625764_10207272793206319_1723845340_o 14632613_10207272767885686_1903549755_o 14632706_10207272785086116_1393685834_o 14646766_10207272784726107_1159295697_o

Linki do filmów:
Link do przykładowych zdjęć:


  • Jedna myśl o “LeTV (LeEco) x800 recenzja

    • Piotr

      (Kwiecień 4, 2017 - 8:45 pm)

      Witam jakie oprogramowanie pan zainstalował na tym letv?

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *