Ramkowy bezramkowiec – recenzja Xiaomi Redmi 5 Plus

Od jakiegoś czasu grupą docelową dla smartfonów Xiaomi są przeciętni użytkownicy, dla których telefon ma po prostu pełnić funkcje komunikacyjne, robić niezłe zdjęcia i sporadycznie pozwolić im na przeglądanie internetu. Z pewnością zależy im na cenie, ale czy również na szybkości? Xiaomi Redmi 5 Plus udowadnia, że tak i ma szansę przekonać do siebie również tych wymagających. W cenie nieco ponad 700 zł staje się naprawdę ciekawą opcją.

Wygląd

Fani Xiaomi dostrzegą, że producent nieco przeprojektował pudełko, tak żeby zmieściła się do niego transparentna obudowa. Niestety, wzorem poprzednich modeli, ta również jest zrobiona po taniości – zostają na niej odciski palców, nie trzyma się dłoni i śmierdzi tanim, chińskim plastikiem. Faktycznie, nowa kosztuje grosze, ale dorzucenie porządnej obudowy byłoby miłym gestem.

Przejdźmy jednak do gwiazdy tego tekstu, przed wami Redmi 5 Plus.

25

Od razu w oczy rzuca się przede wszystkim cieniutka ramka, szczególnie na bokach. Wygląda to naprawdę ciekawie i optycznie powiększa ekran, który i tak jest duży – 6 calowy. Telefon da się obsługiwać jedną ręką i fajnie leży w dłoni. Cienkie ramki mają jednak wadę – przyciski fizyczne zastąpiono ekranowymi, co dla niektórych jest nie do zniesienia. Wygląda na to, że kolejne smartfony będą się na takim designie wzorować, więc chyba czas się już przyzwyczaić.

Specyfikacja i jakość wyświetlacza jest w sam raz, bo 1080 x 2160 px robi niezłą robotę i nie dostrzegam pojedynczych pikseli. Również kolory mają ładne, rzeczywiste barwy. Wydaje mi się tylko, że ekran jest nieco wydłużony (18:9), co zdają się potwierdzać niektóre aplikacje – nie radzą sobie z poprawnym renderowaniem, co na szczęście występuje rzadko i w przyszłości powinno zostać poprawione. 25

Jeśli chodzi o złącza, to znajdziemy tutaj audio jacka i microUSB. Niestety nie ma USB-C, ale mam wrażenie, że tylko mi to przeszkadza. Co nie jest zaskoczeniem, bo to w końcu seria Redmi, brakuje NFC.

Wnętrze

Moc

Niezależnie od wersji na pokładzie zastaniemy ośmiordzeniowego Snapdragona 625. Mogłoby być lepiej, bo temu smartfonowi czasami brakuje mocy. Objawia się to sporadycznie przy bardziej wymagających grach, ale i przy przeciętnym używaniu tempo otwierania aplikacji jest nieco spowolnione. Jeśli komuś bardzo zależy na procesorze, rozsądnym wyborem może wydawać się Mi 6x ze Snapdragonem 660, ale to już trochę wyższa półka cenowa. Testowany model wyposażony byl w 4GB RAMu (jest też wersja z 3GB) i to zupełnie wystarczająco, telefon reaguje szybko.

Aparat

Czego można było się spodziewać, nie uświadczymy podwójnego obiektywu z tyłu, ale pojedynczy, 12MPix-owy, też daje radę. Zdjęcia są barwne, nawet po zmroku nie ma tutaj przesadnie wielu szumów. Przede wszystkim na pochwałę zasługuje Autofocus, który działa niesamowicie szybko. Filmy są zaskakująco dobrej jakości – widać żywe detale, a ich rozdzielczość to maksymalnie Ultra HD.

25

Przedni obiektyw dedykowany jest oczywiście miłośnikom selfie – Xiaomi wcisnęło tam 5MPix-ową kamerę – i tu zaskoczenie – wspomaganą w ciemności diodą LED. Brzmi nieźle, jakość zdjęć z fleszem nie jest taka zła, ale użyteczność tego rozwiązania jest wątpliwa…

Tacka

Tacka na karty jest hybrydowa – drugi SIM zamienny jest na kartę SD. Ta może się nie przydać, bo 32/64 GB pamięci wbudowanej powinno wystarczyć większości użytkowników. Tacka mogłaby być już taka jak w Redmi S2, obsługująca 2 SIMy i SD jednocześnie, ale już nie wybrzydzajmy. Gdyby ktoś (tak jak ja) nie mógł znaleźć w pudełku kluczyka, schowali go pod kablem ;).

Bateria

Akumulator to największy plus tego modelu, bo ma aż 4000 mAh. W połączeniu z energooszczędnymi podzespołami, czas pracy na baterii jest bardziej niż zadowalający. W moim przypadku starczył na prawie dwa dni, a jestem dość wymagającym użytkownikiem. Niestety zabrakło jakiejkolwiek technologii szybkiego ładowania, przez co zasilenie telefonu do pełna zajmie około 2 godzin.

Software

25

Sprzęt przychodzi z zainstalowanym MIUI9, które wciąż oparte jest na Androidzie Nougat. W jednej z nadchodzących aktualizacji powinno to zostać zmienione. MIUI jest standardowe – dużo możliwości personalizacji, rozbudowany system oszczędzania energii i wiele ulepszeń. Niestety model ten wciąż nie ma dostępnego odblokowywania twarzą, przynajmniej na wersji Global. Jest szansa, że i to zostanie wprowadzone, jak było to w przypadku wersji Note.

Podsumowanie

Telefon wypada zaskakująco nieźle. Na początku miałem go za średniaka, ale Xiaomi udało się stworzyć coś więcej. Nie jest to też jeden z flagowców, których specyfikacje są przeładowanie energochłonnymi podzespołami i mocą, jakiej większość ludzi nigdy nie użyje. Klienci potrzebują perfekcyjnej średniej, a Xiaomi Redmi 5 Plus wydaje się być właśnie tym – doskonałym połączeniem przeciętniaka i flagowca.



  • Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.