Recenzja chińskiego namiotu foto

Na początku lutego amatorów sprzedaży internetowej ogarnęła trwoga. Allegro zarządziło, że od tamtego momentu miniaturka oferty ma być tylko zdjęciem produktu na białym tle. Nie więcej, nie mniej. Wykluczono wiele kategorii, jak samochody czy domy, ale problem pozostał. Z jedej strony takie miniaturki podobno zwiększają szansę na sprzedaż aż o 12%. Dla kupującego czytelny obrazek jest nieocenioną pomocą przy zakupie. Ale nad weekendowymi sprzedawcami zaczęły zbierać się czarne chmury. Według Google Trends wkrótce potem zapytanie „jak usunąć tło” osiągnęło roczne maksima…

Na pomoc przychodzą chińczycy, sprzedając tani namiot do zdjęć. Jego zadania są proste – ma doświetlać fotografowany obiekt i zapewniać mu solidne, ładnie wyglądające tło. Jak wygląda to w praktyce? 25

Produkt zamówiłem w Gamiss, w promocji za jakieś 20 zł. Cena wydała się atrakcyjna i jeśli ktoś sprzedaje w internecie, to szybko może się zwrócić. Pod warunkiem, że namiot będzie dobrze się sprawował. Wszytko przyszło ładnie złożone, a Chińczyki dołączyły nawet biały pokrowiec z logiem firmy. Nie mogło go przecież zabraknąć! Oczywiście wydrukowano je też na każdej ściance namiotu, żebyśmy przypadkiem nie zapomnieli z kim mamy do czynienia. Jeśli komuś mówi coś marka „SLOW DOLPHIN” to może przerwać czytanie i kupować w ciemno ;). Ktoś, ktokolwiek?
25

Przygotowanie namiotu jest banalnie proste. Rozkładamy, spinamy cztery przypinki i podłączamy wbudowane oświetlenie – dwie taśmy LEDowe. Barwa światła jest bardzo zimna, co przydaje się przy robieniu zdjęć. Pudełko ma na górze dziurę na dodatkowe doświetlenie, ale możemy ją zakryć dołączoną nakrywką. Okazuje się też, że gdy namiot jest nieużywany, możemy złożyć go i łatwo składować czy transportować.

Początkowo zastanawiałem się, dlaczego dostałem dwa identyczne kable microUSB-USB. Obstawiałem jakiś błąd przy pakowaniu, ale rzeczywistość okazała się brutalna. Otóż obie listwy LED mają swoje osobne gniazdo zasilania. Moim zdaniem to lekka porażka inżynieryjna, bo bez powerbanka albo laptopa się nie obejdzie. Na szczęście zadbano o bezpieczeństwo – mimo moich wątpliwości, diody się nie nagrzewają, nawet przy natężeniu 2A (zalecany jest 1A). To dobrze, bo pożar plastikowo-kartonowego pudełka z pewnością dobrze by się nie skończył, mimo że mógłby ładnie doświetlić fotografię ;).
25
Teł jest sześć – białe, zielone, żółte, niebieskie, czerwone i czarne. W końcu nie samym Allegro człowiek żyje. Montuje je się na wyginanych plastikowych haczykach.
25

Niestety tła mają ogromny minus – nie są gładkie i na zdjęciach widoczna jest ich faktura. Nie obejmują także całego namiotu, a zaledwie dwie ścianki, co może okazać się po prostu za małą przestrzenią. Szerokokątny obiektyw Mi6 miał problem z uniknięciem widocznych innych ścian pudełka, co widać na niektórych zdjęciach.

Oto kilka przykładowych fotografii, wszystkie bez jakiegokolwiek retuszu:
252525
Tak wygląda porównanie zdjęcia bez doświetlania i z doświetlaniem:
2525
Do zakupu tego namiotu zachęcam szczególnie amatorskich sprzedawców. Pozwoli wam na szybkie zrobienie zdjęć aukcyjnych i ich doświetlenie. Rozważyłbym jednak zakup modelu trochę większego niż 20cm x 20cm x 20cm, bo taki może być dla niektórych przedmiotów najzwyczajniej w świecie za mały, zwłaszcza jeśli mamy szerokokątny obiektyw. Większe namioty z łatwością można znaleźć np. na Aliexpress.

Autor: Maksymilian Skica



  • 2 myśli o “Recenzja chińskiego namiotu foto

    • Całkus Pałkus

      (Kwiecień 27, 2018 - 10:50 pm)

      Pierfszy!
      A tak ogólnie to spoko artukuł, pozdrawiam cieplutko

      • Rudyebol

        (Maj 3, 2019 - 1:28 pm)

        Powinniście zrobić dla kolegi, który był pierwszy test słownika 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany.